Jak odsadzać by osiągnąć sukces?

Jak odsadzać by osiągnąć sukces?

Andrzej Czuba

Andrzej Czuba

Doradca Żywieniowy<br /> PROBIO

Obserwując to, jak się zmienił system żywienia prosiąt, można stwierdzić, że jesteśmy świadka- mi swojego rodzaju ewolucji. Jeszcze kilkanaście lat temu temat wczesnych pasz dla prosiąt był tematem wręcz egzotycznym. Oczywiście były ku temu powody – potencjał genetyczny wówczas hodowanych ras świń, niezbyt liczne mioty, tym samym wystarczająca ilość mleka u loch potrzebna do odchowania prosiąt, późne odsadzanie prosiąt w 5 a nawet 6 tygodniu życia, co powodowało, że producenci nie mieli większych problemów w okresie około odsadzeniowym. Wymogi jakie narzucił branży rynek – wzrost konkurencji i nieubłagana ekonomia – wymusiły niejako daleko idące zmiany w hodowli. Nowoczesne obiekty, zmiana genetyki a co za tym idzie coraz liczniejsze mioty sprawiły, że odsadzenie w 4 tygodniu stało się standardem. Potrzeba zagospodarowania dużo większej liczby prosiąt przerosła możliwości loch i dała pole do popisu paszom typu preprestarter i prestarter.

Większość hodowców prosiąt zdaje sobie sprawę z oszczędności drzemiących w poprawie efektywności odchowu prosiąt. Ważna jest kontrola masy ciała zwierząt, ich segregacja i dokarmia nie słabszych i mniejszych co pozwala nam na tworzenie wyrównanych grup zwierząt. Można tu wykorzystać lochy mamki lub różnego rodzaju urządzenia podające preparat mlekozastępczy Pigi pro 1 Milk lub prestartery w formie papki. Pierwsze pasze stałe dla prosiąt przeważ nie w formie sypkiej pojawiają się w pierwszym tygodniu życia. Podawane są one małymi por cjami kilka razy dziennie ponieważ szybko stają się nieatrakcyjne dla prosiąt, tracą zapach i stają się pożywką dla niepożądanych drobnoustrojów. Większość tych pasz jest produkowana przez firmy paszowe z racji ich zaawansowania technologicznego i wielu specyficznych komponentów. W odchowie prosiąt okres okołoodsadzeniowy wiąże się z największymi problemami spowodowanymi sumą czynników stresowych związanych z utratą matki, tworzeniem się hierarchii w nowym stadzie oraz przejściem na pasze stałe. Przed paszą podawaną w tym czasie stoją duże wyzwania i wymagania, ponieważ system pokarmowy 28 dniowych prosiąt jest jeszcze słabo wykształcony, a drastyczna redukcja kosmków jelitowych oraz zbyt mała ilość kwasów trawiennych nie pozwala na optymalne trawienie i wykorzystanie zadawanej paszy. Nie ma tego problemu w przypadku stosowania gotowych pasz odsadzeniowych Maximus P4. 

Z racji relatywnie wysokich cen pasz gotowych i koniunktury na rynku trzody cześć producentów decyduje się na produkcję we własnym gospodarstwie. Szeroka gama dodatków paszowych i kom ponentów daje możliwości produkcji pasz odsadzeniowych. Ważne żeby z powodu źle pojętej oszczędności, czynnika ludzkiego w postaci nieodpowiedzialnego pracownika lub nieznajomości tematu nie dostarczyć zwierzętom i sobie kłopotów.

Rola paszy dla prosiąt to nie tylko dostarczenie odpowiedniej składników pokarmowych i energii w najlepiej przyswajalnej formie. To również wpływ na rozwój układu pokarmowego od strony anatomii i fizjologi. Jelita trzeba również zabezpieczać przed zaburzeniami pokarmowymi w czasie jej skarmiania paszy.

Nie chcę w tym artykule wymieniać wszystkich dostępnych komponentów stosowanych przy odsadzeniu prosiąt, wymienię tylko te najbardziej popularne i dostępne. Wśród białek pochodzenia zwierzęcego podstawą jest mączka rybna o poziomie białka 60-70%. Istotne, żeby pochodziła od wiarygodnego dostawcy, cena odstająca od rynkowych powinna wzmóc naszą czujność, co do jakości.

Alternatywą może być składający się z mączki rybnej, mączki sojowej i białka ziemniaka koncentrat białkowy PP 600. Wśród komponentów pochodzenia roślinnego godne uwagi są soja pełnotłusta, hydrolizowana mączka sojowa, białko ziemniaka oraz gluten pszenny. Nieodzownym składnikiem pasz prestarterowych są komponenty energetyczne – preparat mlekozastępczy LactoPro oraz olej, najlepiej kokosowy, jednak najczęściej stosowany jest sojowy.

Wśród dodatków paszowych najważniejszymi są zakwaszacze czyli mieszaniny kwasów w różnych kombinacjach. W paszach dla odsadzanych prosiąt polecamy Probiocid Master który zawiera szeroki wachlarz kwasów organicznych i nieorganicznych oraz mono,di,tri glicerydy średniołańcuchowych kwasów tłuszczowych. Nie należy zapominać jak bardzo wrażliwe są prosięta na nawet niewielkie poziomy mykotoksyn w paszy dlatego nieodzownym dodatkiem powinien być również detoksykant Toxinsorb.

Oczywiście ten tekst to tylko pewien schemat, każde gospodarstwo to zupełnie inny organizm i wymaga indywidualnego podejścia.

Alternatywna metoda walki z kokcydiozą

Alternatywna metoda walki z kokcydiozą

mgr inż. Daniel Frątczak

Menager działu drobiowego
PROBIO

Alternatywna metoda walki z kokcydiozą

Kokcydioza to jednostka chorobowa, która została rozpoznana ponad sto lat temu, mimo to nadal pozostaje zagadnieniem trudnym. Jest chorobą powodującą ogromne straty ekonomiczne. Jak oceniają różne źródła, globalne straty spowodowane kokcydiozą wynoszą około 1,5 biliona USD.

Konsekwencje jakie powoduje kokcydioza, przyczyniły się do intensywnych poszukiwań metod pozwalających ograniczyć występowanie choroby. W miarę postępu badań wprowadzone są na rynek nowe, coraz bardziej skuteczne preparaty stosowane w terapii tej choroby, a od 1948 roku w wielkotowarowej produkcji drobiarskiej prowadzi się także profilaktykę tej choroby. Początkowo w terapii i profilaktyce stosowano sulfonamidy, następnie wprowadzono różne związki chemiczne (amprolium, nikarbazyna), zaś w latach siedemdziesiątych pojawiły się kokcydiostatyki jonoforowe.

Powszechne stosowanie kokcydiostatyków powoduje, że coraz rzadziej obserwuje się objawy kliniczne. W większości przypadków, mimo obecności patogenów mamy do czynienia z postacią subkliniczną kokcydiozy, która ma ogromny wpływ na wyniki ekonomiczne. Obserwuje się obniżone wykorzystanie paszy, słabsze przyrosty.

Standardowe programy kokcydiostatyczne polegają na podawaniu kurom pasz pełnoporcjowych zawierających odpowiedni kokcydiostatyk. Na skuteczność działania kokcydiostatyku ma wpływ wiele czynników: rodzaj kokcydiostatyku, stan zdrowia, środowisko, pora roku. Programy profilaktyki kokcydiozy planowane przez Doradców firmy ProBio sp.zo.o. uwzględniają ww.
aspekty, niestety niektórych problemów nie jesteśmy w stanie w 100% uniknąć. Ciekawym rozszerzeniem tradycyjnych programów profilaktyki kokcydiozy może być metoda „Stand Alone” proponowana przez Bayer HealthCare.

Metoda „Stand Alone” u kurcząt brojlerów zakłada stosowanie preparatu Baycox w dawce 7 mg toltrazurilu na kg masy ciała dziennie przez dwa kolejne dni w okresie między 10-14 dniem życia kurcząt. Pogram ten jest przeznaczony dla ferm brojlerów. Metoda może być stosowana z dotychczasowymi programami ochrony przeciwkokcydiozowej. Program ten nie hamuje powstania odporności na kokcydia, zatem u zwierząt leczonych może wykształcić się pełna odporność na kokcydiozę.

Metoda łączona daje następujące korzyści:

  • działa na wszystkie wewnątrzkomórkowe stadia rozwojowe kokcydii,
  • przerywa cykl życiowy pasożyta na każdym etapie,
  • zapobiega lub zmniejsza nasilenie zmian chorobowych w przewodzie pokarmowym,
  • hamuje wydalanie oocyst,
  • przyśpiesza tempo wzrostu,
  • zmniejsza współczynnik wykorzystania paszy,
  • wykształca odporność na kokcydiozę.
Jak odsadzać by osiągnąć sukces?

Doradztwo i serwis zywieniowy jako potężny oręż w walce o najlepsze wyniki hodowlane

Fabian Domański

Specjalista ds. drobiu
PROBIO

Doradztwo i serwis zywieniowy jako potężny oręż w walce o najlepsze wyniki hodowlane

Wielkotowarowa produkcja zwierzęca wymaga wiedzy i zaangażowania wielu osób. W szczególności produkcja brojlera kurzego wymaga stałego monitoringu i obserwacji wielu parametrów zootechniczno-weterynaryjnych. Możemy tu wyróżnić czynniki środowiskowe i biotyczne. Ponadto w całym okresie chowu podejmowanych jest szereg decyzji które wpływają na końcowy wynik produkcyjny.

Pierwszą kwestią w produkcji brojlera kurzego jest przygotowanie do nowego wstawienia stada. Wiąże się to z przygotowaniem fermy na przyjęcie piskląt z wylęgarni. Nowy cykl produkcyjny
zaczyna się tak naprawdę kiedy jeszcze nie ma żadnych zwierząt na fermie. Mówimy tutaj o myciu i dezynfekcji obiektów hodowlanych. Jest to jeden z najważniejszych elementów w produkcji drobiu. Bez odpowiedniej dezynfekcji i przygotowania kurników do wstawienia nie ma co oczekiwać satysfakcjonujących efektów produkcyjnych na koniec tuczu. Chów drobiu już na samym początku produkcji wymaga stworzenia odpowiednich warunków środowiskowych, czyli tzw. „najlepszego komfortu dla zwierząt”. Wymagana jest tutaj m.in. odpowiednia temperatura, wilgotność, ruch powietrza, a także obsada w zależności od pory roku. Latem, gdy temperatury są wysokie, obsada powinna być minimalnie mniejsza niż w innych okresach.

Kolejnym newralgicznym problemem, z którym hodowcy muszą się zmierzyć jest wybór pisklaka a właściwie wylęgarni z którą zostanie podjęta współpraca. W Polsce jest wiele nowoczesnych wylęgarni oferujących pisklęta. Jednak okazuje się że jakość piskląt z wielu wylęgarni pozostawia wiele do życzenia. Jest spowodowane to głównie bardzo intensywnie zwiększającą się produkcją brojlera kurzego. Możemy tutaj zaznaczyć, że wraz ze wzrostem obiektów tuczowych brojlera kurzego nie wzrasta tak intensywnie sektor reprodukcji. Stąd wynika problem niedoboru jaj do nastawiania na wylęgarniach.

Kolejnym wyborem jaki hodowca musi podjąć jest wybór programu szczepień oraz profilaktyki weterynaryjnej. Przed wstawieniem podejmowane są również decyzje o wyborze rodzaju paszy i zastosowaniu odpowiedniego programu kokcydiostatycznego. Najważniejszym elementem paszy jest dobór komponentów z których zostanie ta pasza wyprodukowana. W momencie wstawienia powinna być zabezpieczona krew. Jest to działanie mające ustrzec hodowców przed zagrożeniami jakie mogą czyhać ze strony materiału hodowlanego z wylęgarni. Kolejnym dobrym okresem do zabezpieczania krwi jest moment „scoringu”, czyli oceny punktowej
stanu jelit oraz kondycji i zdrowia całego organizmu. Najlepiej przeprowadzić „scoring” w 27-28 dobie, kiedy cykl rozwojowy różnych gatunków Eimerii nakłada się. W celu monitoringu inwazji Eimerii wykonuje się również badanie próbek kału i ściółki dla określenia ilości oocyst na 1 gram kału (badanie OPG). W ostatniej dobie tuczu przed sprzedażą powinna być również zabezpieczona krew. Pobranie krwi w różnych okresach tuczu daje nam możliwość zidentyfikowania ewentualnych problemów wirusowych w stadzie a tym samym przygotowania się wybrania odpowiedniej profilaktyki i ochrony w kolejnym cyklu produkcyjnym. Bardzo ważną kwestią w produkcji drobiu jest pasza i jej stały monitoring. W celu przygotowania receptur paszowych powinno się wykonać podstawowe analizy jakościowe surowców m.in.: białko ogólne, popiół, sucha masa, włókno, tłuszcz. Jest to analiza podstawowa wendeńska na podstawie której możemy wnioskować o wartości pokarmowej surowców paszowych i gotowych mieszanek paszowych. Na podstawie stałego monitoringu tych parametrów zarówno w surowcach paszowych jak i gotowej paszy wykonuje się receptury paszowe. Gotową mieszankę paszową można również oceniać jakościowo (w specjalistycznych laboratoriach) pod względem zawartości mykotoksyn jak i bakterii beztlenowych.

Bez odpowiedniego przygotowania obiektów oraz stałego monitoringu parametrów zootechniczno- weterynaryjnych na wszystkich etapach produkcji nie można oczekiwać, że zwierzęta wykorzystają swój pełny potencjał genetyczny. Hodowla wiąże się z zapewnieniem jak najlepszych warunków środowiskowych i zdrowotnych. Analizując pełen przekrój produkcyjny nie powinno skupiać się uwagi tylko na paszy, która jest jak najbardziej ważnym elementem w hodowli ale na całym szeregu elementów, które wpływają na uzyskanie zadowalających wyników produkcyjnych.

Sucha dezynfekcja jako wartość dodana

Sucha dezynfekcja jako wartość dodana

mgr Rafał Kubaszewski

Doradca żywieniowy
PROBIO

Sucha dezynfekcja jako wartość dodana

Sucha dezynfekcja, czyli stosowanie proszkowych posypek w budynkach inwentarskich, jest znakomitą formą uzupełnienia klasycznych metod higienizacji. Kluczowe jest tutaj słowo uzupełnienie – nie możemy mianowicie zastąpić jednej formy drugą. Preparaty tego typu stosowane są w hodowlii trzody chlewnej, drobiu, bydła oraz innych gatunków zwierząt, przynosząc szereg korzyści.

Dużą zaletą suchej dezynfekcji jest możliwość jej stosowania również w obecności zwierząt, co umożliwia redukcję patogenów także w trakcie cyklu produkcyjnego. Preparaty tego typu mają bardzo zróżnicowany skład, jednak praktycznie wszystkie zawierają chloraminę T, będącą środkiem dezynfekującym na bazie aktywnego chloru. Wykazuje ona szerokie spektrum oddziaływania w kierunku bakterii gram ujemnych i dodatnich, wirusów, pleśni, grzybów a także przetrwalników takich mikroorganizmów jak choćby E.coli, Salmonella spp., Mycoplasma spp., czy Streptococcus spp. Kolejną zaletą tej substancji jest działanie odstraszające względem much. Pozwala ona nam także ograniczyć ilość larw owadów oraz niektórych pasożytów. Chloramina T działa w obecności wody. W procesie tworzenia aktywnego chloru substancja ta dodatkowo obniża wilgotność w budynku inwentarskim, co z pewnością jest działaniem pożądanym.

Jak wcześniej wspomniałem praktycznie wszystkie preparaty osuszające mają w składzie chloraminę T. Różnią sie jednak jej koncentracją. Maksymalna zawartość tej substancji to 2%. Tyle zawiera np. nasz produkt Probiosan. Hodowcy powinni zwrócić uwagę na etykiety czy karty produktów, ponieważ z doświadczenia wiem, że w wielu produktach na rynku stężenie chloraminy T wynosi 0,2%. Ciśnie się w tym momencie na usta pytanie „czy sama cena jest najważniejsza przy wyborze preparatu do suchej posypki?”.

A co poza chloraminą T. My postawiliśmy na glinki kaolinowe – sepiolit i klinoptiolit. Działają one osuszająco, wiążą wodę oraz gazy w tym amoniak, co zdecydowanie poprawia klimat na budynkach inwentarskich. Ponadto Probiosan zawiera w składzie olejki eteryczne z eukaliptusa oraz ekstrakt z Yucca Schidigera. Pierwsze działają pozytywnie na układ oddechowy zwierząt poprawiając komfort oddechowy oraz odstraszają owady. Ekstrakt z Yucca Schidigera z kolei silnie wiąże amoniak i wykazuje działanie łagodzące w przypadku zapalenia stawów. Preparat z tak dobranym składem cechuje się wysoką skutecznością.

Dobry produkt do suchej dezynfekcji przyniesie szereg korzyści, innych dla poszczególnych gatunków zwierząt. U trzody chlewnej zapobiega chorobom mokrej ściółki, redukuje upadki prosiąt a także zmniejsza zachorowalność na choroby dróg oddechowych i streptokokozę. W hodowli bydła mlecznego poprawia zdrowotność wymion i strzyków u krów co wpływa pośrednio na niską ilość komórek somatycznych natomiast u cieląt zmniejsza zachorowalność na mykoplazmę. Wreszcie u drobiu, w zależności od gatunku, zapobiega chorobom mokrej ściółki, łagodzi ewentualne biegunki u piskląt a także zmniejsza zachorowalność na schorzenia dróg oddechowych.

Sezon letni to wysokie temperatury, które sprzyjają rozwojowi drobnoustrojów, larw owadów, much. Do tego często dochodzą wahania wilgotności a także podwyższone stężenie amoniaku w budynkach inwentarskich. Sucha dezynfekcja jest dobrym narzędziem do poprawy dobrostanu i zdrowotności zwierząt gospodarskich. Daje nam również pole manewru w sytuacji, gdy zwierzęta przebywają dłuższy okres w budynku i kiedy nie możemy wykonać klasycznych metod higienizacji. Odpowiedniej jakości preparat o wysokiej koncentracji (na posadzkę/ruszt 50 gram/ m2/tydzień) przyniesie nam z pewnością wymierne korzyści.